Recenzja Genshin Impact — anime RPG w klasie premium
Spędziliśmy w Teyvat dziesiątki godzin, by ocenić, jak Genshin Impact wypada w 2025 roku.
Pierwsze wrażenie
Genshin Impact od pierwszej cinematicznej intra przypomina, że standard produkcji w segmencie free-to-play można zdefiniować na nowo. Postacie, oprawa muzyczna i scenografia świata sugerują, że mamy do czynienia z tytułem AAA, który nie wymaga jednorazowej opłaty wstępu.
Świat i atmosfera
Kontynent Teyvat został zaprojektowany z dbałością o regionalny charakter. Liyue inspirowane jest chińską mitologią, Inazuma czerpie z feudalnej Japonii, Sumeru zachwyca południowoazjatyckimi motywami. Te różnice nie są kosmetyczne — wpływają na strukturę questów, dostępne potrawy, architekturę i osobowości NPC.
System walki
Rdzeniem rozgrywki są reakcje żywiołów. Czteroosobowa drużyna pozwala płynnie zmieniać postacie, łącząc ataki w spektakularne kombinacje. Walka nagradza świadome budowanie składów, a nie wyłącznie wysoki poziom postaci.
Fabuła i questy
Główne wątki Archonów są długie, dopracowane i operują napięciem porównywalnym z klasycznymi JRPG. Questy poboczne potrafią zaskoczyć subtelnym dramatem, lokalnym folklorem i własnymi cut-scenami.
Co można poprawić
- System energii (Original Resin) wymusza planowanie sesji
- Niektóre starsze regiony nie otrzymały takiej oprawy questowej jak Sumeru i Fontaine
- System modlitw bywa kosztowny dla kolekcjonerów
Wnioski
Genshin Impact pozostaje najmocniejszym anime RPG w otwartym świecie dostępnym na urządzeniach mobilnych. Otrzymujemy AAA produkcję, którą można poznać bez wydania złotówki — choć po dziesiątkach godzin łatwo zrozumieć, dlaczego społeczność tak gorąco angażuje się w każdy nowy patch.